zdięcia

zdięcia

środa, 4 marca 2015

Psi dziennik-Psi weekend

Witajcie kochani czytelnicy,  dzisiejszy post jest z serii Psi Dziennik i jest on pod tytułem Psi weekend :D
Opisze w nim wspaniały weekend który w ogóle nie był planowany. Zapraszam do czytania.

Piątek 27.02 po powrocie ze szkoły wybraliśmy się wraz z kuzynka i jej psinką dianką do miasta, gdzie zaliczyliśmy obydwa przeworskie zoologiczne ale nic nie kupowaliśmy. Później pod ratusz  gdzie porobiliśmy piechom zdjęcia. Następnym przystaniem było centrum chińskie gdzie kupiłam spanielowi dwie śliczne kokardki. Oczywiście zaliczyliśmy tez obydwa przeworskie parki (jeden to nowiutki z maleńkimi na razie drewkami) a w jednym z nim skatepark. Na koniec od około 18:00 do około 20:00 przesiedzieliśmy u kuzynki.  

Jedno z ładniejszych zdjęć z tego dnia :D 
Sobota 28.02 dzień zaczął się tak jak zawsze dopiero jak dostałam "magicznego" esemesa, z zapytanie czy idę po trenować, ja oczywiście chętna. Uczesałam spaniela i spakowałam potrzebne rzeczy na trening :D 
Wyruszyliśmy pod Gimbaze, gdzie trenowaliśmy. Super się trenował spanielowata skupiona po mimo wielu rozproszeń. Ale niestety nie trwało to długo, jakaś pani wygoniła nas "Mówiąc proszę opuść teren sportowy". Żeby chociaż psiaki stwarzały zagrożenie albo był zakaz na ale.... U nas już chyba z dziesięć boisk zrobili ale ani jednego terenu dla psów :p  .... Po krótki ale fajnym treningu wybraliśmy się na, także nie długą ale fajną sesje zdjęciową (już w mniejszym składzie) Na koniec jeszcze chwile pod podstawówką z Olgą i Gerym po siedzieliśmy i pogadaliśmy. 

od lewej: Lila (stronka- Lila-cocker spanielka) Gery (stronka- Maltańczyk Gery)

Niedziela 01.03 z nów dzień zaczynał się jak zwykle ale tym razem planowany wcześniaczej trening w parku. Niestety był on w bardzo małym gronie ale to nic. A trenowali z nami Diana i Iza, a także jak fotograf i kamerzysta  Agnieszka Krawiec :D . Potrenowaliśmy trochę na przenośnym torku Agility i posztukowaliśmy. Było bardzo fajnie chociaż na koniec zostaliśmy sami i trochę sami potrenowaliśmy. 

Uwieczniony Valut od Drzewa fot. Agnieszka Krawiec 

Podsumowując każdy dzień z Psiego weekendu  był w 60 % poświęcony dla psa (40 % na obowiązki i internety) Nie planowany a udany, oby więcej takich weekendów. 
Dziękuje za przeczytanie i pozdrawiamy.  
  
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz